Na tym blogu będę dodawała swoje opowiadania! Zapraszam do czytania i komentowania rozdziałów!
Blog > Komentarze do wpisu

Rozdział 13: Atak rozwścieczonej mumii...

Od chwili, gdy zagłębiliśmy się tą upiorną ciemność, miałam wrażenie, że ktoś nas obserwuje. Nie było to wcale miłe uczucie. Nie chciałam nic mówić, ale czułam, że patrzy na nas ta sama ta sama postać, co do nas przemawiała. Przerażało mnie to nie na żarty. Jednak wołałam nic nie mówić, żeby jeszcze bardziej nie pogarszać sytuacji.

Kas: Może ktoś ma z łaski swojej jakąś durną latarkę przy sobie? Bo ciemno tu jak nie powiem gdzie …

Wymachując rękami przed sobą, by na nic nie wpaść. Po chwili wpadając na coś miękkiego i ciepłego.

Matt: Co do diabła!

Wrzasnął, bo coś nagle zaczęło go po plecach macać.

Zatrzymałam się, bo znowu coś zaczęło dziać.

Ja: Co znowu?

Nie widząc co się dzieje.

Kas: Wybacz, eee … Matt, albo Keith, bo was po ciemku za grosz nie rozróżniam!

Zabierając ręce.

Matt: To ty Kas, jak tylko dorwę światło, to cię skrócę, wiesz jak mnie wystraszyłeś!

Zdenerwowany, bo naprawdę myślał, że jakiś potwór mu po plecach łazi.

Ja: Czy wy naprawdę nie możecie się zachowywać normalnie?

Będąc już na skraju wytrzymałości psychicznej.

Kas: Ale to nie moja wina! Weź wyczaruj, jakąś durną latarkę, to będzie mniej problemu!

Też tracąc już wytrzymałość.

Keith: Kas ma rację, musimy jakoś wykombinować latarkę, bo dalej w ten sposób nie zajdziemy …

Potykając się o coś i łapiąc kogoś za ramiona.

Keith: Wybacz, ale się potknąłem …

W tym czasie, wyciągnęłam zza dekoltu wachlarz i zamieniłam go na Lampe przenośna, czy coś w ten deseń. Gdy tylko to zrobiłam zaczęłam świecić na około, by się zapoznać z sytuacją.

Wówczas krew mi się zmroziła się w żyłach, po tym co zobaczyłam. Keith opierał się rękami o coś paskudnego, przypominającego mumię z rogami … Na sam widok zrobiło mi się nie dobrze. Tak samo zareagował Setsu, Kas i Matt …

Keith: GYAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!! Co za ohyda!

Szybko zabierając ręce z tego czegoś i odskakując metr do tyłu. Nokautując do kompletu Setsu, który nie zdążył zrobić uniku.

Setsu: AAAAAAAAAAAA!!!!!! Keith, patrz gdzie skaczesz!

Pisnął przygnieciony pod nim.

Kieth: Wybacz, stary, ale to było mocniejsze ode mnie …

Wstając i podajać rękę Setsu, by mógł się od płaszczyć z podłogi.

Setsu: Wielkie mi dzięki, uwierz mi nie chciałbyś być na moim miejscu i czuć się jak naleśnik, po którym przejechał walec.

Otrzepując się z czarnego pyłu.

Setsu: Od  kiedy to pył jest czarny? To raczej nie sadza, bo nie jesteśmy w kominie, ani w kominku …

Przyglądając się temu pyłowi.

Ja: Eh, jak to czarny ?! Pył nie może być czarny, chyba, że ten tunel osmalono przedtem, jesteś pewny ?

Przybliżając się do Setsu.

Setsu: A co to ma być jak nie pył?

Nadal nie wiedząc, o co chodzi.

Kas: Wy debatujecie, co jest pyłem, a co nie,  a ta mumia, na którą wpadł Keith, właśnie wstała i rusza w naszym kierunku …

Keith: Bzdury pleciesz, jak może się mumia ruszać?

Twierdząc, że Kas miał omamy wzrokowe.

Ale Kas nadal próbując nam powiedzieć, że jak się nie ruszymy, to będzie kiepsko. Ciągnąc mnie za rękaw i pokazując, zbliżającą się mumię.

Keith: O cholera?! Lepiej się z stąd zabierajmy!

Robiąc krok do przodu.

Kas: A chwilę temu twierdziłeś, że mam omamy. o.O

Powiedział do niego, mając głupawą minę idioty.

Keith: Cofam, to co mówiłem! Kochani, bierzmy nogi za pas i chodu!

Po tym co powiedział, nasza piątka rzuciła się do ucieczki. Wyczarowując sobie łyżworolki, by jak najszybciej oddalić się od tej mumii. Lecz mumia nie dała za wygraną, skądś wytrzasnęła bicykl i zasuwała za nimi, wymachując pięścią w naszą stronę i drąc się: „Czekajcie w mordę! Ja was zaraz złapię!”. Podarta peleryna powiewała za nim, a stary szal robił za procę.

W sumie nie przejęliśmy się tym bardzo, tylko, że Kas przypadkiem rolką wpasował się w jakiś przycisk, co pootwierało na całej długości zapadnie i coś w rodzaju toru przeszkód, co zmusiło nas do robienia sporych skoków i akrobacji.

Jeśli mumia myślała, że nas tym spowolni to się musiała przeliczyć. Jeszcze szybciej zasuwaliśmy, niż poprzednio. Ja za to miałam kask z reflektorem na samym czubku jak u górnika, czy co. Dzięki temu nie musiałam trzymać lampy w rękach, co było upierdliwe dla mnie. Ale też ułatwiało jazde pozostałym.

Setsu: Zgubiliśmy tą pokrakę?

Dysząc i nie zwalniając.

Ja: A skąd ja mam wiedzieć? Zabiłabym się, gdybym się odwróciła przy takiej prędkości jazdy!

Wrzasnęłam, nadal nie zwalniając.

Kas: Chyba ją zgubiliśmy, bo nie słyszę jej paskudnego wrzasku.

Stwierdził, już lekko poirytowany.

Keith: Kas ma racje, coś za cicho …

Denerwując się nie co.

Matt: Nie wywołuj wilka z lasu!

Nie chcąc ani razu więcej widzieć tej przeklętej mumii.

Nie zdążyłam nic powiedzieć, ponieważ, ni stąd ni zowąd nagle przed nami wyrosła ściana z kamiennych cegieł. Nie mogąc, jak i nie mając jak zahamować, cała nasza piątka wpadła na ścianę.

Wyglądaliśmy niczym cudne naleśniki. Co wcale nie było dla nas zabawne, ani śmieszne. Gdy się pozbieraliśmy, usłyszeliśmy wrzask wkurzonej mumii.

Kas: A ja myślałem, że ją zgubiliśmy?

Załamany.

Matt: I co teraz?

Nie wiedząc co robić.

Ja: Zajmijcie ją czymś, bo właśnie znalazłam jakąś inskrypcję na tej durnej ścianie.

Czyszcząc napis na niej.

Setsu: Jaką inskrypcję?

Zdziwiony co nie miara.

Ja: Ci! Rozpraszasz mnie!

Wyjmując wachlarz, i waląc Setsunę nim w głowę.

 

CDN.

_____________________________________________________________

No i wreszcie, upiorny rozdział 13 już za mną. Wiem, powinien być 2 dni wcześniej, ale za nic napisać nie mogłam! Mam nadzieję, że mi wybaczycie! To nie była łatwa sprawa, jego napisanie. Nienawidzę tej liczby! Lecz i tak mam cichą nadzieję, że będzie się wam ten rozdział podobał :) Kolejny jak będzie co najmniej 5 komentarzy.

środa, 26 lutego 2014, aerumnya1010

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Andere, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/02/27 10:50:54
Świetny rozdział! Kurczę, ciekawa jestem jak oni się stamtąd wydostaną :D mam nadzieję, że nic im nie będzie... :o
-
Gość: Disapointt, *.static.rdi.pl
2014/02/27 17:27:23
Fajny, fajny rozdział ;) no juz go mamy za sobą, bo chyba nie mogłyśmy obydwie napisać, ale jakoś wyszło ;) fajnie, czekam na dalszy rozwój akcji :V
-
Gość: Daisy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/02/27 17:42:34
O matko kochana świetne to wyszło i takie przyspieszające puls że az się oderwać nie mogłam :)
Świetne :D
-
Gość: RammsteinPL, *.ip.netia.com.pl
2014/02/27 18:27:18
Podoba mi się, jestem ciekawa co będzie dalej. Czekam na następny rozdział!
-
Gość: caraphernella, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/03/04 14:07:16
Bardzo fajny rozdział , ciekawe jak potoczy się dalej .. Czekam na kontynuację : D
-
Gość: Ophelia, 178.219.101.*
2014/03/04 16:44:07
Świetny ten rozdział! Muszę przyznać, że masz talent :)
Fajnie się czyta, a to najważniejsze :))
-
Gość: Zswagerka, *.237.91-rev.victor.pl
2014/03/05 17:10:18
Super blog. Ciekawa fabuła, wygląd bloga jest super. Bardzo podoba mi się ogólnie blog, twoje "natchnienie" na pisanie. To super, że inni mogą Cię czytać, kogoś pracę. Życzę dalszych sukcesów w prowadzeniu bloga - Zswagerka. :)