Na tym blogu będę dodawała swoje opowiadania! Zapraszam do czytania i komentowania rozdziałów!
Blog > Komentarze do wpisu

Rozdział 12: Jesteście ze mną, czy nie?

Nie wiedziałam co miałam myśleć o tym co usłyszałam. Jednak te dziwne koszmary, co ostatnio się nasiliły, nie były przeze mnie wymyślone. To musiała być moja podświadomość, która teraz dawała o sobie znać. Przypominając mi to co się działo, jak byłam mała.

Ale jak 3 miesięczne ja, mogła to zapamiętać? To pytanie zaczęło mnie zastanawiać. To musiało być bardzo przerażające doświadczenie, że aż mi się wryło w psychikę, ale z czasem o tym zapomniałam. I dopiero od nie dawna zaczynam od nowa we snach przeżywać, jakby to było co najmniej wczoraj.

Setsu: Nic nie mogliśmy zrobić, by powstrzymać twoją matkę przed jego użyciem. Wiedziała jakie będą tego konsekwencje, a jednak go użyła.

Głos mu drżał, jakby nie chciał więcej nic mówić.

Kas: I to mnie właśnie zastanawia, wiadomo, że nie musiała go użyć. To czemu go użyła?

Chodząc w kółko, trzymając ręce z tyłu.

Keith: Dobrze powiedziane, Kas. Coś musiało ją skłonić, by go użyła. Może jeszcze jest druga strona tego medalionu, o którym nikt nie ma pojęcia?

Wpatrując się nicość przed sobą.

Matt: Na to wygląda, ale jak się dowiemy, jak medalion również zniknął?

Będąc zdruzgotany.

Ja: A może wcale nie zniknął, tylko wrócił do tego, kto go stworzył.

Zastanawiając się na głos.

Bracia, Kas i Setsu spojrzeli się na mnie, jakbym się do nich odezwała w nieznanym przez nich języku, co najmniej.

Matt: Co miałaś na myśli mówiąc, że wrócił do tego, kto go stworzył?

Podejmując mój tok myślenia.

Ja: Chodziło mi o to, że nie mógł po prostu tak zniknąć, nawet jeśli, zostałby ślad po tym. A jak mówiliście, nic po nim, ani po mnie i mamie nie zostało. To znaczy, że po zrealizowaniu tego, o co poprosiła mama, musiał wrócić do miejsca skąd pochodził. To jedyne wytłumaczenie jego zniknięcia i tej anomalii, która po nim nastała …

Główkując dalej.

Keith: O czym ty mówisz? Jakiej anomalii?

Stojąc w osłupieniu, bo nie wspomniał o żadnej anomalii, po jego zniknięciu.

Ja: Jak to jakiej anomalii?

Pełna zdziwienia, patrząc na nich.

Kas: Katie, Matt, Keith ni Setsu, a tym bardziej ja, nie wspomnieliśmy o żadnej anomalii …

Patrząc na mnie ze zgrozą.

Ja: Naprawdę? Wydawało mi się, że mówiliście?

Teraz już nie rozumiejąc ich zachowania.

Setsu: Właśnie mieliśmy ci o tym powiedzieć, a ty sama, niczym filip z konopi wyskoczyłaś z tą anomalią. Skąd ty o tym wiedziałaś? Nie mogłaś o tym wiedzieć.

Był pewnie, że nie wiedziałam.

Ja: Weźcie mnie nie przerażajcie!

Robiąc coraz większe oczy.

Ja: To wygląda, jakby ktoś mi o tym powiedział, ale nie wiem kiedy i jak. Tak wywnioskowałam, po tym co powiedziała ta zjawa. Tam gdzie się skończyło, tam się znów zacznie …

Przypominając to co zjawa powiedziała,.

Matt & Keith: Teraz to ty nas nie przerażaj!

Z lekko przerażonym tonem głosu.

Odwróciłam się do nich tyłem, patrząc wprost przed siebie. Widziałam tylko głębię czerni i nicości. Z jednej strony ciekawa byłam co jest na końcu tunelu, ale drugiej strony bałam się, że jeśli teraz ruszę, nie będzie odwrotu.

Po chwili odzywając się.

Ja: Nie dowiemy się, co tak naprawdę się stało ze mną, z mamą, wrogami i medalionem, jeśli będziemy tu tak stać jak kołki. Coś mi się widzi, że tylko my będziemy mogli rozwiązać tę zagadkę, bo nikt inny z jakiegoś powodu nie chce do tego dopuścić. I coś mi się widzi, że moje zniknięcie ma coś z tym wszystkim wspólnego. Ale co to było lub jest? Tego nie wiemy lecz musimy się dowiedzieć nim czas nam dany upłynie, bo wtedy potem nie będzie …

Czułam, że te wszystkie sny i wizje, które miałam od kiedy pamiętam, zaczynając się układać wspólną całość. A to wcale mi się nie podobało. Wiedziałam, że tylko tak będzie można w końcu zakończyć ten ohydny spór i walkę, która trwa od kilkuset lat.

Kas: Katie, ty jesteś naprawdę pewna co mówisz?

Podchodząc do mnie i kładąc mi rękę na ramieniu, lekko przerażony.

Ja: Tak, jestem pewna. Rozwiązując tę zagadkę, nim nas dorwą siły ciemności, w końcu zakończymy tę brutalną wojnę. Coś mi się widzi, że mama była już o krok od rozwiązania tej zagadki, jednak dopadli ją, i teraz ja muszę przejąć pałeczkę, by i dokończyć jej dzieło. I nie mamy czasu na dłuższe gadanie. Musimy się śpieszyć, przecież nie możemy się teraz poddać! To oznaczałoby klęskę naszej ludzkiej rasy. To oznaczałoby, że już nikomu nie uda się przeciwstawić nadchodzącemu kataklizmowi.

Odwracając się, do nich.

Ja: Jesteście ze mną, czy nie?

To nie był żart. W moich oczach było widać, że jestem śmiertelnie poważna.

Kas & Setsu: Jestem z tobą.

Zgadzając się.

Matt & Keith: My również, nie ma innej opcji.

Potwierdzając również.

Teraz pozostało nam tylko zagłębić się w ten upiorny tunel, bo tylko tak możemy dotrzeć do tej wskazówki, jak i też w końcu się z niego wydostać na zewnątrz.

Ja: No to na co czekamy? Trzeba ruszać.

Kierując się przed siebie, i wyciągając znowu durny wachlarz, który zamienił się w latarkę.

Kas (do Matt’a, cicho): Jak ona to robi?

Wkazujac na to jak wyciągam wachlarz, który nagle zmienia się w latarkę.

Matt(cicho, do Kas’a): A skąd ja mam to wiedzieć? Nie pytaj się mnie, tylko jej.

Też nie wiedząc jak to robię.

Kas(cicho): ależ jesteś pomocny, nie ma co?!

Oburzony.

Ja (nie odwracając się): Przestańcie gadać, tylko ruszcie te swoje cztery litery!

Będąc nieco zirytowana.

I tak też w końcu, chcąc nie chcąc pochłonęła nas przerażająca ciemność i nicość, w którą powoli zaczynaliśmy się zanurzać. Coś czułam, że to nie będzie łatwa wędrówka, a to dopiero początek tej przygody, która jeszcze na nas czekała.

CDN.

_________________________________________

Trochę nieskładny i dziwny rozdział, ale zawsze lepsze niż nic. I w końcu udało mi się tę klątwę przełamać, bo zawsze kończyłam na 11 rozdziale o.O Mam nadzieję, że się podobał. Macie jakieś sugestie, pomysły na dalsze przygody? Pisać śmiało, ja nie gryzę :)

sobota, 15 lutego 2014, aerumnya1010

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Daisy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/02/15 21:20:29
super !! :D
potrafisz wciagnąć w taki niebanalny sposób :)
-
Gość: te. sientes, *.isp.tvkg.net
2014/02/15 23:23:24
Zaczęłam czytać i od razu Mi się skojarzyło z takim Sherlock'iem Holmes'em :) Fajne opowiadanie ;)
-
Gość: thingx, *.ww-net.pl
2014/02/22 13:41:28
Przeczytałam pierwszy rozdział i strasznie mi się spodobał. Masz ciekawy sposób pisania, jest zrozumiale wszystko napisane. Strasznie wciąga.
-
Gość: Andere, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/02/25 18:40:45
Masz bardzo ciekawy sposób pisania! Jeszcze się z tak pisanym opowiadaniem nie spotkałam :) Życzę Ci dużo weny twórczej! :*
i-jego-zielone-oczy.blogspot.com
Asiula3322.gliteruje.pl